Modele Rakiet


V60 | V70 | V80 | V90 | V100 |


2010.10.09 Wołchow 2

Odbudowa dwustopniowego modelu redukcyjnego rakiety Wołchow trwała kilka miesięcy z powodu kompletnego braku czasu.
Ze starego modelu wykorzystano jedynie głowicę i bezwładnikowy układ odpalania drugiego członu. Rakieta wykonana została z większą dbałością o szczegóły przy zachowaniu wymiarów wersji pierwszej. Dzięki zastosowaniu technik modelarskich które propagują ma forum "Nieboloty" wytrawni modelarze udało sie zbudować model, który gotowy do startu ważył zaledwie 5,5 kg czyli mniej niż poprzedni model bez silników!
Do budowy modelu użyto rur własnoręcznie zwijanych z balsy i laminatów szklanych oraz węglowych. Zrezygnowano z prętów stalowych na rzecz rurek aluminiowych, wręgi toczone ze sklejki były nawiercane dla zmniejszenia masy.
Użyliśmy zdublowany układ odzysku:
- UUWS Jaskiniowca
- Układ ciśnieniowy z altimetrem oprogramowany przez Błażeja

Silniki 400Ns i 180Ns na paliwie żywicznym ZPAM oparto na rurze aluminiowej 60 x 1,2mm dzięki czemu dało się uzyskać średnią doskonałość konstrukcyjną napędu 50/50. Silnik startowy ważył 750g zaś marszowy 500g. Silnik startowy okazał się mniej widowiskowy niż w modelu Wołchow 1, jednak start odbywał się w pełnym słońcu.

Model został zaprezentowany podczas pikniku rakietowego zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Rakietowe.

Lot oddał pełny realizm działania prawdziwej rakiety bojowej. I tak człon startowy spadł bez odzysku z powodu słabego uszczelnienia komory spadochronowej od gazów silnika marszowego. Płomień silnika stopił spadochron z parasolki w plastikową kulkę. Następnie lot górnego członu udawał naprowadzanie na cel z powodu awarii silnika marszowego. Zbyt słabe mocowanie pierścienia trzymającego dyszę spowodowało jego przesunięcie się i odsłonienie nieizolowanej rury korpusu. Korpus przepalił się dając boczny ciąg, co wprowadziło rakietę w korkociąg.
Straty są duże jednak kwalifikują model do naprawy. Mamy nadzieję wystartować naprawionym modelem na spotkaniu RJD w przyszłym roku w Lipsku.




na początek strony 

V108



2009.12.05 Wołchow 1

Po dwóch latach oczekiwania dwustopniowy model redukcyjny rakiety Wołchow wzbił się w powietrze.
Historia tego modelu zaczęła się po nieudanym lądowaniu rakiety Charles Bronson we wrześniu 2007 (użyty dzisiaj bezwładnikowy układ odpalania drugiego członu pochodził z tej rakiety). Andrzej postanowił wtedy szybko zbudować kolejną dwustopniówkę tym razem wyposażoną w zdublowany odzysk. W pod koniec lutego 2008 model był gotowy i wraz z elektroniką, kamerą czekał tylko na silnik startowy. Z powodu kłopotów z erozją dysz doczekał się dopiero teraz, ale przez ten czas prezentował się nieźle w naszej firmie jako eksponat. Rakieta miała długość ponad 2m i ważyła 6kg. Po uzbrojeniu w silniki masa modelu przekroczyła 9kg co czyni model najcięższą polską opublikowaną amatorską konstrukcją, która poleciała.
Obecnie posiadamy znacznie lepsze układy odzysku, postanowiliśmy jednak wystartować w starej technologii:
- dwa układy odzysku na kmz10B
- kamera Mustek DV8200
- dodatkowo dołożony GPS z RTP2.

Niesamowity płomień i iskry bardziej przypominał start rakiety WOSTOK niż oryginalnego Wołchowa. Kita ognia jak w prawdziwej rakiecie stanowiła ponad 1,5 długości rakiety. Iskry zapewnił gruby miał tytanowy od kolegi milimetra.

Oprócz show lot niósł ze sobą dwa eksperymenty z paliwem żywicznym polegające na sprawdzeniu bilansu tlenowego paliwa. Paliwo startowe zawierało 62% KN natomiast paliwo marszowe 63% KN. Dla obydwu składów nie zaobserwowano erozji czy też zniszczenia dysz aluminiowo grafitowych.

Można powiedzieć że lot jest udany w 50%. Zawiódł patent z metalową pokrywką która zdeformowała się pod wpływem działania silnika drugiego stopnia i zablokowała spadochron, który miała wyciągnąć. W efekcie straciliśmy pierwszy człon rakiety.
Nieprzewidziane działanie wykazał awaryjny układ odzysku. Koncepcję wymyślił i wcielił w życie Andrzej. Według jego pomysłu na pokładzie zainstalowany jest drugi niezależny układ z timerem nastawionym na 3 sekundy zwłoki. Jeśli z jakichś przyczyn zawiódłby pierwszy system i rakieta nadal pikowałaby w dół, to po trzech sekundach drugi układ rozpołowi rakietę i wypuści zapasowy spadochron. Układ został przetestowany w 2008.03.25 co pokazuje ostatni film. Układ nie miał obwodu do dezaktywacji, w efekcie odpalił dopiero na ziemi po potrąceniu modelu przez ekipę poszukiwawczą.
Do wad eksperymentu należy zaliczyć także wadliwe uruchomienie się silnika startowego. Silnik w porównaniu do testu statycznego posiadał większy zacisk, błąd polegał jednak na tym, że rakieta poleżała nockę w bagażniku samochodu i temperatura paliwa wynosiła około 2 stopnie Celsjusza. Głównym jednak powodem niskiego ciśnienia w silniku była zmiana lepiszcza w paliwie z Epidianu5 na Epidian53.

Dane z GPS nie powalają. Z symulowanych 500m wyszło zaledwie 170m a przebieg lotu w fazie silnikowej jest mocno zniekształcony. Tanie odbiorniki GPS średnio nadają się do rakiet. Pozostaje jeszcze przetestować czy pomiar wysokości z GPS pokrywa się z wskazaniami altimetru, ale to dopiero w następnym modelu.





na początek strony 

V107



2009.04.18 Strieła 9

Dzisiejszy lot posłużył sprawdzeniu podzespołów rakiety RTP 1 którą szykujemy do lotu ponaddźwiękowego.
Zagraliśmy "ostro" i wypuściliśmy model wyłącznie z ciśnieniowym układem odzysku/altimetrem z najnowszym oprogramowaniem Błażeja. To już czwarta wersja programu w której wykorzystano niewielką pamięć na pokładzie mikrokontrolera PIC. Obecnie nawet po utracie zasilania (np. po przyziemieniu modelu) altimetr poda nam uzyskaną wysokość lotu. Dodatkowo pułap wyzwalania głównego spadochronu został zwiększony i wynosi teraz 150 m, zgodnie z sugestiami kolegów modelarzy.
Zarówno układ ciśnieniowy jak i nowe spadochrony spisały się znakomicie.

Po raz pierwszy zastosowaliśmy także świecę dymną do obserwacji lotu rakiety. Dostępne w handlu małe chińskie świece, w cenie 20 zł za pięć szt. pozwalają na 30 s dobrej obserwacji lotu. Połączenie kilku świec z opóźnieniem zapłonu pozwoli na obserwację lotu nawet przy dużych pułapach.

Próba obnażyła kolejny słaby punkt układu odzysku - zbyt dużą ilość prochu czarnego (3g) do wystrzeliwania spadochronów. Wystrzału nie wytrzymała nowa bawełniana taśma łącząca oba człony rakiety. Dokładnie taka taśma była stosowana w każdym locie Strieły!
Szarpnięcie zrywające taśmę spowodowało także wysunięcie głowicy i uwolnienie spadochronu głównego zanim zrobiłby to układ ciśnieniowy.
To także przemawia za zmniejszeniem ilości stosowanego prochu.

Dodatkowo sprawdziliśmy długowieczność popularnego karmelka. Paliwo przeleżało w suchym miejscu półtora roku (w kartonie, bez dodatkowej ochrony folią). Silnik zawierał 300g paliwa w trzech neutralnych blokach. Jako korpus wykorzystano stary zużyty silnik który pracował na zacisku Kn=153 z czterema blokami paliwa. Na trzech blokach zacisk wynosił 115. Silnik z odzysku z wiekowym karmelkiem bez kłopotu posłał prawie 4kg model na wysokość 250m.

na początek strony 

V104



2009.04.18 Konrad 1

Rakieta KONRAD została wykonana z myślą o młodym rakietowcu Konradzie.
Model został starannie ozdobiony przez pięcioletniego modelarza :)
Maksymalnie uproszczona rakieta zawiera jedynie układ odzysku i spadochron.
Mimo to posłużyła do przeprowadzenia ciekawych testów.
Sinik wielorazowego użytku zawierał 80g paliwa ANAPAL2 w dwóch 40g degresywnych blokach z 6g zapłonnikiem (ZPAM).
Masa silnika gotowego do startu wynosiła 270g.
Zacisk początkowy przy dyszy 4,5 mm wynosił 360.
Silnik powinien posłać rakietę o masie 1,07 kg na wysokość około 400m.
Testem była próba paliwa które wykonane zostało około roku temu i składowane w suchym miejscu w foliowym worku.
To już druga próba odpalenia rakiety, za pierwszym razem silnik nie załapał od 2g masy chloranowej.
Jak widać na filmie (mimo braku oznak zawilgocenia) paliwo nie przetrwało próby czasu.
Ta sama mieszanka napędzała lot Strieły 2. Dzisiaj uzyskaliśmy zaledwie około 2kG ciągu...

Po raz pierwszy i prawdopodobnie ostatni poleciał w rakiecie układ odzysku DENTAMAG wykonany przez Andrzeja według oryginalnego schematu. Kalibracja układu została sprawdzona przed startem, niestety układ nie zadziałał i rakietka KONRAD wbiła się w bagno około 400m od miejsca startu.

Model młodego rakietowca oczywiście zostanie naprawiony !

na początek strony 

V103



2008.11.22 Strieła7

Doczekaliśmy się! Po dwóch tygodniach paskudnej pogody nastała wspaniała polska zima, śnieg, słońce i czyste niebo nad poligonem.
Setny jubileuszowy start pomorskiej rakiety wypadł naprawdę imponująco, a co najważniejsze powiódł się po raz pierwszy w 100%.
Model Strieła po kolejnym remoncie "utył" do 3,38 kg z powodu rozbudowy elektroniki, zastosowania dwóch akumulatorków 9V i dwóch spadochronów, no i przede wszystkim pancernej głowicy z drewna bukowego o masie ponad 600g.
Celem startu było sprawdzenie nowych układów odzysku.

UWS wykonany i dostarczony przez naszego kolegę Andrzeja vel Jaskiniowiec to znany układ oparty na czujniku pola magnetycznego KMZ51. Chcemy zaznaczyć, że układ Jaskiniowca posiada pewną znakomitą zaletę względem niemieckiego pierwowzoru DentaMag - zachowuje się stabilnie w czasie. Układ oryginalny (jak i stosowany przez nas wcześniej układ maksymalnie uproszczony) należy dostrajać przed startem, ponieważ traci ustawione parametry. UUWS sprawdzany co kilka dni za każdym razem zachowuje się tak samo, co potwierdziło się także dzisiaj. UUWS w locie Strieły bezbłędnie wyzwolił na pułapie spadochron pilot.

Układ ciśnieniowy to przebudowany altimetr stosowany już wcześniej w modelu Strieła. Zauważyliśmy, że zastosowany w układzie mikrokontroler PIC posiada dwa dodatkowe nieoprogramowane wyjścia. Andrzej dolutował do nich tranzystory polowe uruchamiające dodatkowe zapalniki ładunków wyzwalających spadochrony.
Dzięki naszemu koledze Błażejowi który przeprogramował w assemblerze kod źródłowy altimetru, nowy układ odzysku stał się faktem.
Oczywiście altimetr nie traci swojej funkcji i nadal pokazuje na jaką wysokość wzniósł się model. Na filmie można zaobserwować obłoczek dymu po tym jak rakieta opadała już na spadochronie pilocie. To altimetr zgodnie z nowym programem uruchomił zapalnik po 1s od zanotowania najniższego ciśnienia. Następnie na wysokości 100m nad ziemią wyzwolił kolejny, tym razem główny spadochron, odrzucając głowicę. Po tym teście można będzie już stosować układ ciśnieniowy samodzielnie, jednak potrojony układ odzysku bardzo przypadł nam do gustu :)

Kilka słów o silniku: zawierał 240g paliwa ANAPAL11 w sześciu 40g degresywnych blokach z dodatkowym 10g zapalnikiem (Knosal). Zacisk początkowy przy dyszy 5,8 mm wynosił aż 600. Pancerny silnik testowy znakomicie spełnił swoje zadanie, posyłając rakietę o masie 4,88 kg na wysokość 356m. Zastosowanie ciężkiego silnika testowego wymuszone było spełnieniem warunku stabilności rakiety z 600g głowicą.
Według symulacji teoretycznych, przy takiej wysokości impuls właściwy paliwa w odniesieniu do współczynnika Cx ma się następująco:
Cx = 0,60 => Isp = 203s
Cx = 0,65 => Isp = 205s
Cx = 0,70 => Isp = 207s
Cx = 0,75 => Isp = 208,5s

Zachęcamy do obejrzenia pełnej relacji z przygotowań do startu jak i samego lotu.

na początek strony 

V100



2008.08.02 Strieła6

Trzeci z cyklu trzech planowanych testów paliw żywicznych dostarczył świetnych wrażeń wizualnych i akustycznych.
Lot zakończył się jednak zniszczeniem rakiety. Winny okazał się nowy profesjonalny zapłonnik. Czerpie tak duży prąd że 9V bateria wystarcza na jeden strzał. Zapłonnik był wypróbowany a bateria zamieniona na nową, zakończyło się niestety upadkiem.

Wyremontowana Strieła5 przytyła do 3,8 kg z powodu zastosowania ciężkiej dyszy ze stali nierdzewnej. Silnik zawierał 150g paliwa ZPAM w trzech blokach po 50g. Silnik na zacisku początkowym Kn = 350 szarpnął ciężkim modelem bez kłopotu. Okazało się jednak że dysza została "wypłukana" z 5,1mm do 5,9mm przez co zacisk końcowy wyniósł już tylko 210. Przebieg zacisku doskonale oddaje wielkość płomienia wylotowego. Jak widać zastosowanie dyszy stalowej o dużej inercji cieplnej nie jest rozwiązaniem problemu paliwa żywicznego zawierającego grube proszki metali. Prawdopodobnie jedyną drogą jest projektowanie mocno progresywnych bloków paliwa i uwzględnianie erozji dysz.

Skład naszej propozycji paliwa żywicznego to 68KN 7Mg 5Algrube 2Alpył 2C 16ŻE. Okazuje się że dzięki aluminium paliwo znacznie przyspiesza, płomień jest bardziej intensywny, a dzięki magnezowi nie trzeba stosować siarki i paliwo spala się stabilnie i łagodnie. Można uznać, że taka kompozycja łączy zalety paliwa ZPP i KNOSAL. Natomiast paliwo ZPAM nie jest wolne od głównej wady paliw żywicznych - erodowania dysz.






na początek strony 

V99



2008.06.29 Strieła5

Dzisiejszy lot Strieły miał na celu test paliwa ANAPAL2 ze zmodyfikowanym lepiszczem.
Do zbindowania paliwa użyliśmy dwuskładnikowej masy poliuretanowej "NAWIERZCHNIA SPORTOWA PA92" firmy Interchemol. Zmiana lepiszcza miała na celu wyeliminowanie ze składu mieszanki drogiego i trudno dostępnego polibutadienu R45 HT-LO.
Nowe lepiszcze zapowiadało się dobrze - było rzadkie co ułatwia mieszanie zaś wykonane bloczki paliwa po stwardnieniu poliuretanu były mocne i elastyczne. Niestety główny składnik nawierzchni (poliol) zawiera wypełniacze (pigmenty i inne składniki stałe) co spowodowało drastyczne obniżenie czasu spalania paliwa a tym samym obniżeniu ciśnienia w silniku.
Silnik o identycznej konstrukcji jak we wszystkich poprzednich testach na zacisku średnim Kn = 430 palił się niezbyt stabilnie ponad 5s. Niestety znacznemu obniżeniu uległ także impuls właściwy paliwa, gdyby pozostał na poziomie 180 s ciąg silnika wyniósłby około 8 kG a jak widać na filmie ciąg to około 4kG :)
Na domiar złego zawiódł układ odzysku - awarii doznała kilkukrotnie oblatana bateria 9V która doznała wewnętrznego rozwarcia i na stykach pokazała 0V. Po rozebraniu baterii okazało się że sam stos ogniw jest jeszcze całkiem dobry (9,5V). Powoli tracimy nadzieję na 100% udany lot modelu przed jubileuszowym setnym startem ...







na początek strony 

V98



2008.06.22 Strieła4

Drugi z cyklu trzech planowanych testów paliw żywicznych nie nadaje się do oceny. Ponownie nie udało się też nagrać filmu z pokładu rakiety. Tym razem zawiodły nowe baterie typu "LONGLIFE". Baterie wytrzymały w kamerze 30 sekund po czym kamera wyłączyła się wskazując brak zasilania. Radzimy nie kupować takich baterii do żadnych celów.
Dzisiejszy lot odbył się na paliwie KNOSAL z składzie 68KN 10Al 3S 3C 16ŻE i średnim zacisku Kn = 320. Użyte zostało gruboziarniste aluminium o średnicy ziaren ok. 0,1 mm. Po efektownym starcie nastąpiło rozszczelnienie silnika od strony dyszy i dalszy lot to już nieporozumienie. Silnik zawierał 150g paliwa w trzech blokach po 50g.
Mimo "niepełnej" pracy silnika ponownie zaobserwowaliśmy dużą erozję grafitu w przekroju krytycznym dyszy. Zastosowaliśmy grafitową elektrodę stosowaną w jubilerstwie, którą wielokrotnie sprawdził PINOT w silnikach z paliwami HP. Jak widać próby zabezpieczania dysz grafitem dla paliw żywicznych nie przynoszą efektu. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie masywna dysza stalowa (o odpowiedniej inercji cieplnej) która nie zdąży nagrzać się do czerwoności w czasie pracy silnika. Jako żart wypróbowany został pomysł kolegi Kermita na osłonę antyogniową miejsca startu. Deflektor (garnek z wodą) spisał się znakomicie :). Prosimy obejrzeć jeszcze raz film w zwolnionym tempie - widać jak 3 litry wody zamieniają się w obłok po uruchomieniu silnika.
Podziękowania dla Kacpra za zawodowy spadochron (pilot wyciągający spadochron hamujący myśliwce wojskowe) który okazuje się być w sam raz do modelu Strieła. Tym razem stateczniki zostały wzmocnione matą szklaną na żywicy epoksydowej, dzięki czemu lądowanie 3,2 kg modelu odbyło się bez strat. W następnej próbie test naszej propozycji paliwa żywicznego a więc ZPAM czyli żywiczne paliwo aluminiowo magnezowe, które w zamyśle ma połączyć zalety paliw ZPP i KNOSAL, choć w praktyce może także połączyć w sobie wady obu kompozycji...

na początek strony 

V97



2008.06.15 Strieła3

Kolejny start naszego modelu Strieła to pierwszy z cyklu trzech planowanych testów paliw żywicznych które chcemy poddać próbie porównawczej. Oceniana będzie nie tylko wysokość lotu modelu ale także walory widowiskowe i prędkość spalania. Na koniec wybrane zostanie paliwo do napędu rakiety Wołchow.
Dzisiejszy lot odbył się na paliwie ZPP z składzie 68KN 14Mg 2C 16ŻE i średnim zacisku Kn = 308. Model po efektownym starcie wzniósł się na wysokość 108m. Silnik zawierał 150g paliwa w trzech blokach po 50g, które paliło się 1,8s i dostarczyło około 120s impulsu właściwego.
Niestety okazało się, że grafit w przekroju krytycznym dyszy, znakomicie znoszący pracę z paliwem amonowym HP, doznał erozji i średnica krytyczna powiększyła się o 0,5 mm. Wygląda na to że głównym wrogiem dysz dla metalizowanych paliw opartych na azotanie potasu są stałe produkty spalania. Temperatura pracy i prędkość wypływu spalin z dyszy ma mniejsze znaczenie.
Za tydzień, jeśli pogoda pozwoli próba paliwa KNOSAL.

na początek strony 

V96



2008.06.06 Strieła2

Dzisiaj wieczorem w niebo wzniosła się ponownie testowa rakieta Strieła, napędzana własnym silnikiem z paliwem HP. Silnik produkcji Robercika zawierał 200g paliwa ANAPAL2. Celem startu było sprawdzenie zachowania się silnika HP w locie i ostateczna weryfikacja przydatności do celów modelarskich paliwa opartego na azotanie amonu. Pomimo braku widowiskowości 200g paliwa bez kłopotu wyniosło 3,23 kilogramowy model na wysokość 410 m ! (pomiar altimetrem pokładowym) co pokrywa się z wcześniejszymi symulacjami.
Silnik zadziałał jak fabryczny silnik modelarski z filmów OSZ amerykańskich modelarzy. Dodatkowo okazało się że dym jest widoczny całkiem wyraźnie i umożliwia śledzenie modelu na niebie. Ponieważ paliwo pracuje na dużym zacisku a średnica dyszy przy 200g jest niewielka, istniało ryzyko przytkania dyszy opornikiem z zapalnika. Zastosowaliśmy więc odpalanie dwuetapowe - zapalnik elektryczny odpala lont na zewnątrz dyszy a ten wciąga ogień do środka uruchamiając właściwy zapalnik na dnie silnika (tym razem 1,5g mielonego paliwa ZPP na lakierze domalux nitro). Stąd zwłoka widoczna na filmie. Model ponownie wpadł w rotację, ale przy około 20kG ciągu silnika zszedł z wyrzutni idealnie prosto. Znakomicie spisał sie układ odzysku który zadziałał w idealnym momencie i amortyzatory spadochronu nie miały nic do roboty (nie zerwała się nawet taśma malarska porządkująca linki i gumy przed splątaniem.
Próba udana w 97% - jak zwykle w naszym przypadku coś musiało się wydarzyć. Tak więc 2% niepowodzeń na dwa odłamane podczas lądowania w chwastach stateczniki :) , pozostały 1% niepowodzeń to ponownie kamerka do filmu OSZ, lub uszkodzona karta pamięci, film ponownie musieliśmy odzyskiwać w skomplikowany sposób.
Próba dostarczyła ciekawych danych - w przypadku gdy założymy że impuls właściwy paliwa wynosi 195s - współczynnik Cx oporu aerodynamicznego wynosi 0,75 natomiast gdy uznamy że było 190s - Cx = 0,66 zaś przy 185s - Cx = 0,57.
Dlatego prawdopodobnie, biorąc pod uwagę czas spalania silnika (1,74s) impuls paliwa przekroczył jednak 190s a niedoskonałość papierowego korpusu rakiety malowanego farbą olejną w połączeniu z półkulistą głowicą daje współczynnik Cx na poziomie 0,7.


na początek strony 

V95



2008.04.06 Strieła1

Dzisiaj odbyła się długo oczekiwana wyprawa na nowy poligon z nowym modelem rakiety przeznaczonym do testów dużych jednostek napędowych.
Rakieta wykonana jest z papierowej tuby o średnicy 100 mm. Posiada układ odzysku oparty o czujnik pola magnetycznego KMZ, altimetr oparty o czujnik ciśnienia oraz zabiera na pokład miniaturową kamerę . Komora silnikowa ma aż 70 cm głębokości. Rakieta bez silnika waży 2,1 kg. Spadochron wykonał nasz kolega znany w środowisku modelarskim jako Kacper, spadochron ten będzie użyty w modelu rakiety Wołchow.
Celem dzisiejszego lotu był test silnika, test amortyzatorów i olinowania spadochronu, test altimetru oraz test nowej kamery.
Silnik o nazwie roboczej SR2R z dwoma reżimami pracy wykonał Arkadiusz vel Pirotechman. Masa korpusu silnika po wypaleniu wynosiła 800 g a przed startem silnik ważył 1640 g i zawierał 210 g paliwa startowego i 560 g paliwa marszowego. Średnica kanału w paliwie wynosiła 18 mm, przekrój krytyczny dyszy szamotowej 10,5 mm, erozja wyniosła 1 mm.
Pogoda dopisała znakomicie - bezchmurne niebo, bezwietrznie i ciepło. Zawiódł jedynie ciąg startowy silnika. Rakieta powoli zeszła z wyrzutni i zanim silnik wkręcił się na obroty zdążyła położyć się do kąta około 52 stopni. Odbył się zatem lot na zasięg nie zaś na wysokość. Rakieta wylądowała na ostatnim drzewie okalającego lasu, ponad kilometr od miejsca startu. Ekipa szukała rakiety w okolicznym lesie przez pięć godzin ...

Film z pokładu rakiety Strieła1 urywa się w momencie gdy otwiera się spadochron. Szarpnięcie napędzonej w poziomie rakiety spowodowało zawieszenie się kamery. Trudno ustalić co było konkretnym powodem "urwania filmu", być może rozwarcie styków baterii. W następnym użyciu tej kamery baterie "paluszki" zostaną dodatkowo przylutowane :). Na ostatnich klatkach filmu OSZ widać zadziałanie ładunku uwalniającego spadochron - rozgrzane powietrze powoduje efekt "miękkich" stateczników. Widać także ulatujący kawałek taśmy malarskiej która posłużyła do "uporządkowania" liny nośnej oraz dwóch gumowych amortyzatorów spadochronu w obawie przed ich splątaniem.

Drugi film to dwa ujęcia pod kątem 90 stopni ze startu Strieły1.
Na drugim ujęciu widać kąt pod jakim rakieta kontynuowała lot po przechyleniu się. Niestety rakieta skierowała się w stronę słońca i dalej nie było już nic widać.

Trzeci prezentowany film to obszerny reportaż filmowy z wyprawy rakietowej. Oprócz samego startu i akcji zdejmowania rakiety z drzewa warto obejrzeć sposób obsługi altimetru. Czujnik ciśnienia i zaprogramowany mikrokontroler do budowy altimetru wypożyczył nasz kolega Paweł vel Knod. Mimo prowizorycznego montażu na płytce uniwersalnej altimetr spisał się znakomicie. Zgodnie z tabelami przeliczeń dostępnymi na stronie Jerry'ego Baumeister'a Strieła1 osiągnęła wysokość 792 m !

na początek strony 

V94



2007.09.13 Charles Bronson

Film z dwóch ujęć ze startu dwustopniowej rakiety Charles Bronson, wyposażonej w kamerę pokładową i altimetr.
Udany energiczny start, poprawne odpalenie drugiego silnika i rozdzielenie członów. Niestety zawodzi wielokrotnie testowany układ odzysku i ten lot okazuje sie być zarówno pierwszym jak i ostatnim lotem tego modelu.
Pomimo twardego lądowania udało sie ocalić film z pokładu i altimetr
Według naszych obliczeń model rozwinął prędkość 655 km/h i osiągnął wysokość 880m





Film z pokładu rakiety Charles Bronson od startu do twardego lądowania.
Doskonale widać moment rozłączenia członów rakiety po odpaleniu silnika drugiego stopnia. Niestety rakieta dostaje wtedy potężnej rotacji której powodem było lekkie wypaczenie lotek. Spora prędkość weryfikuje niestety staranność wykonania modelu i rodzaj użytych materiałów.
Pomimo tego film warty jest obejrzenia.






na początek strony 

V90



2007.07.02 Chuck Norris 3

Film z trzeciego i zarazem ostatniego startu rakiety Chuck Norris.
Rakieta ważyła 2,3kg i wyposażona była w człon kamerowy i dwa silniki karmelkowe - startowy 160g paliwa i marszowy 210g paliwa.
Tym razem zawiodły wszystkie systemy czyli:
- odpalanie drugiego członu (zapalnik nie odpalił silnika)
- układ odzysku w którym zawiodło mocowanie baterii
W efekcie straciliśmy model nie posuwając się do przodu ani o krok. Ocalał tylko człon startowy i film z pokładu rakiety.



Film z pokładu rakiety Chuck Norris 3.
Pomimo twardego lądowania rakiety i uszkodzenia kamery udało się odzyskać ten materiał w całości.










na początek strony 

V86



2007.06.20 Chuck Norris 2

Film z drugiego startu rakiety Chuck Norris.
Tym razem leciała wersja z członem kamerowym, na dwóch silniczkach karmelkowych - startowy 160g paliwa i marszowy 120g paliwa.
Rakieta ważyła 2,22kg i miała długość 1,6m. Po dynamicznym starcie ponownie nie doszło do odpalenia drugiego silnika a w konsekwencji do rozdzielenia członów. Pomimo tego lot i lądowanie udane oraz nagrany jeden z naszych najlepszych filmów z pokładu rakiety





Film z pokładu rakiety ze startu rakiety Chuck Norris 2.
Jest to jeden z naszych najlepszych filmów OSZ. Doskonale widać efekt zadziałania układu odzysku w chwili gdy rakieta osiąga apogeum i opadanie rakiety na spadochronie aż do miękkiego lądowania w trawie.








na początek strony 

V82


2007.06.10 Chuck Norris 1

Film z pierwszego startu rakiety Chuck Norris.
Była to nasza pierwsza rakieta dwustopniowa i pierwsza do której powstał projekt przed rozpoczęciem budowy.
Rakieta jest owocem współpracy trzech osób:
-Abrams wykonał nowy układ odzysku na bazie dwóch KMZ10B całość w technologi SMD projektowany specjalnie do wymiarów korpusu rakiety
-Robercik wykonał układ odpalania drugiego członu oraz silniki
-Andrzej resztę
Leciała wersja krótka bez członu z kamerą, na dwóch 120g silniczkach karmelkowych.
Do rozdzielenia członów nie doszło - nie odpalił drugi silnik. Sam lot jednak poprawny zakończony miękkim lądowaniem na spadochronie

na początek strony 

V80


2007.05.29 DUKE 8

Film z ósmego startu rakiety DUKE. Po nieudanej poprzedniej próbie przymocowaliśmy porządnie uchwyty startowe i ponownie testowaliśmy układ bezwładnika rtęciowego. Rakieta ważyła 2,1kg zatem na 100g karmelka majestatycznie wzbiła się w niebo - niestety zapalnik drugiego członu (mimo odpalenia) nie uruchomił silnika.
Aby spowolnić paliwo do 100g karmelka 65/35 dodaliśmy 2 łyżeczki dysperbitu (asfaltowo-kauczukowa masa do uszczelniania fundamentów na rozpuszczalniku wodnym). Potem na ziemi z trudem udało się silnik odpalić - wyszła kichająca świeca dymna.
Niemniej test pokazał że bezwładnik zadziałał nawet przy tak niewielkich przeciążeniach Na uwagę zasługuje także prawidłowe zadziałanie amortyzatora spadochronu który aby nie doszło do splątania związany był gumką recepturką. Był to ostatni lot DUKA - w teście 9 dwa silniki uległy CATO niszcząc doszczętnie model.

na początek strony 

V77


2007.05.26 DUKE 7

Film ze startu rakiety DUKE 7.Była to próba odpalenia drugiego silnika za pomocą bezwładnika rtęciowego wykonanego na potrzeby rakiety dwustopniowej "Chuck Norris".
W tym celu model Duke zaopatrzony został w dwa silniki po 100g karmelka, kamerę i układ odzysku. Próba zakończyła się KLAPĄ a zawiódł jak zwykle drobiazg - którego nikt nie podejrzewał. Oderwał się górny zaczep prowadnicy, rakieta fiknęła dwa kozioły osiągając rekordową odległość 7m od wyrzutni.
Na szczęście chwasty na łące miały już z 0,5m a więc model nie ucierpiał.




na początek strony 

V74



2007.04.25 DUKE 6

Film z szóstego startu rakiety DUKE. Po ostatnim "twardym" lądowaniu model został wyremontowany (przeklejenie i dorobienie stateczników, remont kamery pokładowej). Rakieta dostała też nowy spadochron z amortyzatorem (stary odleciał w nieznane z głowicą) oraz zmodyfikowany układ odzysku (dwa KMZ-ty). Celem próby było przetestowanie:
- układu odzysku - zaliczone, układ zadziałał gdy rakieta była w poziomie
- spadochronu z amortyzatorem - niezaliczone, wszystko się poplątało, lądowanie dramatyczne
- silniczka 100g na karmelce z węglem - zaliczone, silniczek ładnie poradził sobie z 1,64kg-owym modelem
- dodatku szkła wodnego do CX5 - zaliczone, dysza skorodowała mniej niż na czystym CX5.

Film z innego ujęcia ze startu DUKE6. Widać opadanie rakiety na poplątanym, częściowo rozłożonym spadochronie. W tym modelu po raz pierwszy zastosowaliśmy amortyzator spadochronu w postaci odcinka linki gumowej umieszczonej pomiędzy czaszą a bawełnianą taśmą przymocowaną do korpusu. Miało to być zabezpieczenie przed gwałtownym szarpnięciem i zerwaniem w przypadku gdy spadochron otworzy sie przy znacznej prędkości modelu. Pomimo właściwego zadziałania układu odzysku źle złożony spadochron nie otworzył sie prawidłowo.






Film z pokładu rakiety DUKE6. Druga część filmu czyli opadanie bardzo chaotyczne ale lot na pułap nagrał się dobrze. Mały silnik i niska prędkość rakiety spowodowały że rotacja była niewielka tak jak i osiągnięta wysokość 150m.








na początek strony 

V72



2007.04.06 DUKE 5

Film z piątego startu rakiety DUKE. Tym razem napęd stanowił silnik z 310g paliwa karmelkowego sprawdzony uprzednio na hamowni który zapewnił dynamiczny start. Rakieta odbyła piękny lot mimo silnego wiatru i osiągnęła wysokość około 450m.
Zawiódł niestety oblatany kilkakrotnie układ odzysku, który odpalił spadochron z 2 sekundową zwłoką gdy rakieta pikowała w dół. Mały spadochronik postawił taki opór że urwało bawełnianą taśmę nośną o szerokości 2cm. Prawdopodobnie szarpnięcie było tak silne że zawiesiło kamerę pokładową.
Silny wiatr okazał się sprzymierzeńcem gdyż DUKE 5 spadał bardzo wolno odchylając się od pionu, a przed samą ziemią silny podmuch ustawił rakietę poziomo i tak spadła w kretowisko. Niestety tego na filmie nie da się zaobserwować.


Film z pokładu rakiety DUKE5. Film kończy się niestety w chwili zadziałania układu odzysku. Prawdopodobnie szarpnięcie które zerwało spadochron zawiesiło kamerę pokładową. Materiał udało się odzyskać dzięki programowi do kart flash "Digital Image Recovery".







na początek strony 

V70



2007.03.29 DUKE 4

DUKE4 to nasz pierwszy projekt w kooperacji z innym rakietowcem z forum i pierwsza rakieta z trzema silnikami na pokładzie uruchomionymi na raz.
Silniki STRUŚ o niewielkiej masie i porządnym ciągu dostarczył Arkadiusz vel Pirotechman. Celem próby był test silników w locie oraz nagranie filmu OSZ. Próba zakończyła się sukcesem (nie licząc rozszczelnienia jednego z silników). Udało się osiągnąć wysokość ponad 319m (faza opadania na spadochronie) oszacowaną metodą nałożenia klatki z filmu OSZ na mapę satelitarną poligonu.





Film ze startu rakiety DUKE4 z innego ujęcia. Starty modeli rakiet zawsze odbywają się w miejscach oddalonych od zabudowań i ludzi (BHP). Dalekie wycieczki na "poligon" to jednak nie tylko emocje związane ze startem modelu, dla nas to również forma spędzania wolnego czasu na łonie przyrody. Ten film jest tego najlepszym przykładem.










Film OSZ (Oddalająca Się Ziemia) z rakiety DUKE4. To nasz drugi film z pokładu rakiety i pierwszy udany.
Obiektyw Kamery skierowany był prostopadle do osi modelu i "patrzył" w specjalne lusterko które umożliwiało nagrywanie Oddalającej Się Ziemi
Lusterko było zabezpieczone małą owiewką aby pęd powietrza nie oderwał go od korpusu rakiety. Na filmie część kadru jest zacieniona co jest wynikiem niedokładnego spasowania układu optycznego, poza tym film udany - dokładnie widać poszczególne fazy lotu.




na początek strony 

V69



2007.03.10 DUKE2

Film ze startu rakiety DUKE2. Był to nasz pierwszy projekt rakietowy z kamerą na pokładzie. Model o długości 1,26 m, kalibrze 0.08 m i masie 1,93 kg napędzany był największym zbudowanym przez nas do tej pory silnikiem na 243g karmelka (60/40).Próba zakończyła się połowicznym sukcesem, ponieważ zaraz po starcie odpadło lusterko kierujące widok z kamery w dół i reszta filmu pokazuje widok w bok. Pomimo to udało się osiągnąć wysokość 355m oszacowaną przez porównanie klatki z filmu OSZ ze zdjęciem satelitarnym "poligonu" z programu Google Earth. Ponownie prawidłowo zadziałał układ odzysku na układzie scalonym KMZ 10B i rakieta bezpiecznie wylądowała na spadochronie.



Film z pokładu rakiety DUKE2 z racji awarii układu optycznego jest dość chaotyczny ale za to pełen dramaturgi. Najzabawniej określił to nasz kolega Jaskiniowiec - " filmik cokolwiek ruchliwy, ale pełen "powietrza"". Ten udany eksperyment został pozytywnie przyjęty przez polskich modelarzy rakietowych i jako jeden z pierwszych polskich filmów OSZ stał się inspiracją nie tyko dla nas.






na początek strony 

V67



2007.02.16 DUKE1

DUKE 1 to nasz pierwszy model który wylądował poprawnie na spadochronie. Wyposażony był w elektroniczny układ odzysku zbudowany w oparciu o czujnik pola magnetycznego KMZ 10B. Rozwiązanie wzorowane na układzie UUWS 4 zaprezentowanym przez Jaskiniowca, badającym położenie rakiety względem linii sił pola magnetycznego ziemi. Model o długości 1,26 m, kalibrze 0.08 m i masie około 1,6 kg napędzany był niewielkim silnikiem na 130g karmelka (60/40). Zależało nam aby lot był stosunkowo niski aby dokładnie zobaczyć moment zadziałania układu odzysku i zminimalizować ewentualne zniszczenia w przypadku niepowodzenia.



Drugi film nagrany został kamerką DDV-7000+(640x480 30klatek/s) którą kupiliśmy z myślą nagrania materiału z pokładu rakiety. Tym razem był to tylko test naziemny kamery i bojowy układu odzysku. Po udanym locie i odzyskaniu DUKE 1 kamerka wzbiła się w niebo wiele razy począwszy od DUKE2 na Charlesie Bronsonie kończąc.







na początek strony 

V66


2007.01.22 PARASCHUTE 1

Film ze startu rakiety PARASCHUTE 1. Było to nasze pierwsze podejście do tematu odzyskiwania rakiety za pomocą spadochronu - niestety nieudane.
Pomimo prawidłowego zadziałania elektronicznego układu odzysku który we właściwym momencie odpalił ładunek prochowy, przepaleniu uległa nylonowa linka nośna spadochronu. Rakieta wbiła sie 0,5 m w torfowisko 200 m od miejsca startu. Układ odzysku o dziwo ocalał i po małym remoncie wykorzystany był wielokrotnie w rakietach DUKE.



na początek strony 

V65


Rocket Team Poland | Design by robercik !